Surah Yusuf (Joseph )

Surah Yusuf (Joseph ) - Polski Aya count 111

Oto oni powiedzieli: \"Zapewne, Józef i jego brat są milsi naszemu ojcu niż my, a przecież my jesteśmy gromadą. Zaprawdę, nasz ojciec jest w oczywistym błędzie!
Oni powiedzieli: \"O nasz ojcze! Dlaczego ty nam nie dowierzasz, jeśli chodzi o Józefa? Zaprawdę, my jesteśmy jego szczerymi doradcami!
I przybyła karawana; wysłali swego człowieka dla zaczerpnięcia wody; on spuścił w dół swój bukłak i powiedział: \"O, jaka radosna wiadomość! Oto młodzieniec!\" Oni go ukryli jako towar, lecz Bóg wiedział, co oni zamierzali uczynić.
Ta, w której domu on przebywał, próbowała go uwieść; zamknęła drzwi mówiąc: \"Chodź tutaj!\" On powiedział: \"Niech mnie Bóg uchroni! Zaprawdę, On - mój Pan, dał mi piękne miejsce schronienia! Zaprawdę, nie bądź szczęśliwi ludzie niesprawiedliwi!\"
Pan zobaczył jego koszulę rozerwaną z tyłu i powiedział: \"Oto jeden z waszych kobiecych podstępów; zaprawdę, wasz podstęp jest wielki!\"
On powiedział: \"Panie mój! Więzienie jest milsze dla mnie aniżeli to, do czego one mnie namawiają: Ale jeśli Ty nie odwrócisz mnie od ich chytrości, to ja się ku nim skłonię i znajdę się w liczbie głupców.\"
I powiedział ten z dwóch, który się uratował: - bo sobie przypomniał po pewnym czasie - \"Ja wam dam wytłumaczenie, pozwólcie mi pójść!\"
On powiedział: \"Będziecie zasiewać przez siedem lat, trudząc się jak zwykle. To, co zbierzecie jako żniwo, pozostawcie w kłosach, oprócz niewielkiej ilości tego, co będziecie jedli.
I powiedział król: \"Przyprowadźcie go do mnie! Ja zatrzymam go dla siebie.\" A kiedy Józef przemówił do niego, król powiedział: \"Oto jesteś dzisiaj u nas poważany, godny zaufania!\"
Powiedział: \"Postaw mnie nad spichlerzami tej ziemi! Ja jestem dobrym strażnikiem, umiejętnym.\"
Jeśli go nie przyprowadzicie, to nie będziecie u mnie mieć miary i więcej się do mnie nie zbliżajcie.\"
Oni powiedzieli: \"Będziemy się starali uzyskać to od ojca, i uczynimy to z pewnością!\"
Kiedy powrócili do swojego ojca, powiedzieli: \"O ojcze nasz Odmówiono nam miary zboża. Poślij więc z nami naszego brata, zdobędziemy wtedy naszą miarę. Zaprawdę, będziemy czuwać nad nim!\"
On powiedział: \"Czyż mogę wam go powierzyć, tak jak wam powierzyłem kiedyś jego brata? Lecz Bóg jest najlepszym stróżem! On jest Najmiłosierniejszy spośród tych, którzy okazują miłosierdzie!\"
A kiedy otworzyli juki podróżne, znaleźli swój towar, który im został zwrócony. Powiedzieli: \"O ojcze nasz! Czego mamy jeszcze pragnąć? Nasz towar został nam zwrócony. My zaopatrzymy naszą rodzinę w żywność; będziemy strzec naszego brata; i otrzymamy o jeden więcej ładunek wielbłąda. To jest ładunek nieznaczny.\"
On powiedział: \"Ja nie wyślę go z wami, dopóki nie złożycie przysięgi wobec Boga, iż na pewno przywieziecie go do mnie z powrotem; chyba że zostaniecie otoczeni.\" A kiedy oni złożyli mu przysięgę, on powiedział: \"Bóg jest poręczycielem tego, co mówimy!\"
Oni powiedzieli: \"Na Boga! Wy przecież wiecie, że nie przyszliśmy tutaj, aby szerzyć zgorszenie na tej ziemi, i nie jesteśmy złodziejami.\"
Powiedzieli: \"A jaka będzie zapłata za to, jeśli jesteście kłamcami?\"
Oni powiedzieli: \"Zapłatą będzie ten, w którego sakwie to znajdziecie - a więc on sam będzie zapłatą. Tak my płacimy niesprawiedliwym!\"
I Józef zaczął od innych sakw, zanim zabrał się do sakwy swego brata. Potem wyciągnął kielich z sakwy swego brata. Podsunęliśmy ten podstęp Józefowi, ponieważ on nie mógłby zabrać swego brata - według prawa króla - jeśliby nie zechciał tego Bóg. My wywyższamy o stopnie tego, kogo chcemy. A nad każdym posiadającym wiedzę jest wszechwiedzący.
On powiedział: \"Niech Bóg broni, żebyśmy brali kogoś innego niż tego, u którego znaleźliśmy naszą własność! Wtedy bylibyśmy niesprawiedliwymi.\"
Oni powiedzieli: \"Czy ty naprawdę jesteś Józefem?\" On powiedział: \"Ja jestem Józefem, a to jest mój brat. Bóg okazał nam dobroć. Zaprawdę, kto jest bogobojny i cierpliwy... - to przecież Bóg nie zgubi nagrody tych, którzy czynią dobro!\"
On powiedział: Niech żadna nagana nie spadnie dziś na was! Niech Bóg wam przebaczy! On jest Najmiłosierniejszy z tych, którzy czynią miłosierdzie!
A kiedy karawana wyruszyła w drogę powrotną, powiedział ich ojciec: \"Zaprawdę, ja czuję zapach Józefa! Tylko nie uważajcie mnie za mówiącego brednie.\"
Oni powiedzieli: \"O ojcze nasz! Proś o przebaczenie nam naszych grzechów! My przecież byliśmy grzesznikami.\"
I większa część ludzi, choćbyś bardzo tego chciał, nie będzie wierząca.
A kiedy posłańcy popadli w rozpacz i sądzili, że zostali uznani za kłamców, przyszła do nich Nasza pomoc. I zostali uratowani ci, których chcieliśmy uratować. Lecz Nasza srogość nie może być odwrócona od ludzi grzesznych!
W opowiadaniach o nich jest pouczający przykład dla obdarzonych rozumem. Nie było to opowiadanie, które zostało zmyślone, lecz ono jest potwierdzeniem prawdziwości tego, co było przed nim, i wyjaśnieniem wszystkich rzeczy, i drogą prostą, i miłosierdziem dla ludzi, którzy wierzą.
Share